UE zwoła nadzwyczajne posiedzenie ws. Grenlandii
Szef Rady wytłumaczył, że chce zwołać spotkanie z powodu wagi ostatnich wydarzeń związanych w Grenlandią oraz w celu dalszej koordynacji działań ze strony UE. Jak poinformowały źródła unijne spotkanie miałoby się odbyć w Brukseli, a przywódcy mają wziąć w nim udział osobiście, a nie np. łącząc się zdalnie ze swoich stolic.
W niedzielnym oświadczeniu Costa przyznał, że przeprowadził konsultacje z państwami członkowskimi w sprawie ostatnich napięć dotyczących Grenlandii. Podkreślił, że z przeprowadzonych rozmów wynika, iż UE jest zgodna jeśli chodzi o zasady prawa międzynarodowego, integralności terytorialnej i suwerenności narodowej oraz w zakresie wspierania i solidarności z Danią i Grenlandią.
Trump grozi cłami
Costa powiedział, że państwa UE zgadzają się co do tego, że cła, którymi grozi amerykański prezydent Donald Trump, osłabiłyby stosunki transatlantyckie i że są niezgodne z umową handlową między UE a USA. Uznają też, że wspólnym interesem transatlantyckim jest zachowanie pokoju i bezpieczeństwa w Arktyce, w szczególności poprzez działania w ramach NATO.
Zaznaczył też, że UE jest gotowa do obrony przed wszelkimi formami przymusu oraz wyraża gotowość do dalszej konstruktywnej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi „we wszystkich kwestiach będących przedmiotem wspólnego zainteresowania”.
W niedzielę po południu w związku z wydarzeniami dotyczącymi Grenlandii, w Brukseli odbyło się nadzwyczajne posiedzenie ambasadorów państw członkowskich przy UE. Jak poinformowały źródła unijne, ambasadorowie omówili stosunki między UE a USA i podsumowali dotychczasowe działania koordynując swoje podejście.
Prezydent Trump zapowiedział w sobotę nałożenie ceł w wysokości 10 proc. na osiem państw europejskich za ich postawę wobec jego roszczeń do Grenlandii. Taryfy mają w czerwcu wzrosnąć do 25 proc. i obowiązywać, dopóki USA nie zawrą umowy w sprawie zakupu wyspy, będącej terytorium autonomicznym Danii.