Zełenski o spotkaniu z Trumpem: Owocne

Dobre spotkanie z prezydentem Trumpem, owocne i merytoryczne. Omówiliśmy pracę naszych zespołów, a praktycznie codziennie odbywają się spotkania lub komunikacja. Dokumenty są teraz jeszcze lepiej przygotowane - napisał Zełenski na platformie X.

Reklama

Prezydent poinformował, że rozmawiano również o wzmocnieniu systemu obrony przeciwlotniczej Ukrainy w kontekście rosyjskich ataków na infrastrukturę energetyczną tego kraju podczas surowej zimy.

Poprzednie spotkanie z prezydentem Trumpem pomogło w ochronie przestrzeni powietrznej. Mam nadzieję, że tym razem również wzmocnimy się. Podziękowałem za poprzedni pakiet rakiet dla obrony przeciwlotniczej i poprosiłem o dodatkowy. Ochrona życia, nasza wytrwałość, wspólna praca dyplomatyczna. Dziękuję! - zaznaczył.

Wcześniej w czwartek prezydent USA powiedział, że przeprowadził "dobre spotkanie” z prezydentem Zełenskim w Davos, lecz przyznał, że wciąż jest „długa droga” do zakończenia wojny. Jego przesłanie do przywódcy Rosji Władimira Putina brzmiało: "wojna musi się skończyć”.

Zełenski nie szczędził cierpkich słów

Wołodymyr Zełenski po spotkaniu z Donaldem Trumpem wygłosił przemówienie. Zwrócił się do Zachodu, w tym głównie Europy. Zapytał, czy zgromadzeni w Davos mieliby ochotę stać się bohaterami filmu "Dzień Świstaka", opierającego się na motywie pętli czasowej, w której ten sam dzień powtarza się w nieskończoność.

A mimo to jesteśmy tu i teraz i żyjemy dokładnie tak jak wcześniej. Każde forum, dokładnie, jak to, potwierdza ten fakt. Rok temu zakończyłem swoje przemówienie słowami 'Europa musi wiedzieć, jak się bronić'. Minął rok - nic się nie zmieniło - powiedział.

Reklama

Dodał, że Europę uratować mogą tylko w pełni zjednoczone siły zbrojne, a nie poleganie na przekonaniu, że w razie konfliktu "NATO zacznie działać".

"Jeśli Putin zdecyduje się zająć Litwę, albo uderzyć w Polskę, kto na to zareaguje?"

Nikt tak naprawdę nie widział Sojuszu w akcji. Jeśli Putin zdecyduje się zająć Litwę, albo uderzyć w Polskę, kto na to zareaguje? Kto odpowie? NATO istnieje dzięki przekonaniu, że USA będą działać, że nie staną z boku i pomogą. A co jeśli tak nie będzie? Uwierzcie, to pytanie pojawia się wszędzie i każdy z liderów Europy ma je w głowie. Jedni przekazują to prezydentowi Trumpowi, inni czekają, mając nadzieję, że problem zniknie. Jeszcze inni zaczęli działać i inwestują w broń i partnerstwa - mówił Zełenski, dodając, że Europa musi zrozumieć, jak się bronić!

Trump dodał, że jeszcze w czwartek lub w piątek dojdzie do spotkania jego wysłanników, Steve'a Witkoffa i Jareda Kushnera, z Putinem w Moskwie.

Trójstronne spotkanie ws. pokoju

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział w czwartek trójstronne spotkanie wysłanników jego kraju oraz USA i Rosji, które ma odbyć się w najbliższych dniach w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Przemawiając podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos Zełenski ujawnił, że jego przedstawiciele prowadzą tam rozmowy z Amerykanami, a ci następnie skontaktują się z Rosjanami.

(…) Jutro i pojutrze będziemy mieli trójstronne spotkanie, nasi chłopcy (ukraińska delegacja ) będą mieli trójstronne spotkanie; to lepsze niż brak jakiegokolwiek dialogu. Dlatego (że) jesteśmy pod ostrzałem, ludzie żyją bez elektryczności, jesteśmy w trudnej sytuacji, ale Rosjanie też są w trudnej sytuacji odpowiadamy na ich ataki. Daj Boże, żeby wojna się zatrzymała. Mam na to nadzieję – oświadczył ukraiński przywódca.