Pierwsza dama USA Melania Trump wezwała Amerykanów do jedności wobec wydarzeń w Minnesocie, gdzie w sobotę agenci federalni zastrzelili na ulicy 37-letniego Alexa Prettiego, pielęgniarza na oddziale intensywnej terapii w szpitalu dla weteranów. Zaapelowała o pokojowy udział w protestach.

"Musimy się zjednoczyć"

"Musimy się zjednoczyć. Apeluję o jedność. Wiem, że mój mąż, prezydent, przeprowadził wczoraj wspaniałą rozmowę z gubernatorem (Minnesoty) i burmistrzem (Minneapolis). Pracują razem nad tym, by zapanował pokój, by nie było rozruchów" - powiedziała Melania Trump we wtorek w telewizji Fox News. "Jestem przeciwko przemocy, więc proszę, jeśli bierzecie udział w proteście, protestujcie w sposób pokojowy. Musimy się zjednoczyć w tych czasach" - zaapelowała pierwsza dama USA.

Reklama

Melania Trump rzadko komentuje bieżące wydarzenia

Jak zauważyła stacja CNN, Melania Trump rzadko komentuje bieżące wydarzenia w kraju w czasie drugiej kadencji Donalda Trumpa. We wtorek Melania Trump wystąpiła w Fox News z Białego Domu w związku z zaplanowaną na 29 stycznia premierą filmu dokumentalnego pod tytułem „Melania”, który przedstawia 20 dni poprzedzających inaugurację Trumpa z perspektywy jego małżonki.

Ludzie nie wierzą Melani Trump

"Ludzie protestują pokojowo, dopóki nie pojawi się gestapo w postaci policji jej męża" - piszą internauci po wystąpieniu Melani Trump. "Ktokolwiek bierze ją na poważnie?", "Niech twój mężuś upubliczni nieredagowane akta Epsteina", "Czy ona coś paliła?", "Kobieto, zamknij się", "To nie protestujący są problemem" - reakcje są mocne.