Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosjanie wskazali swoich największych wrogów. Polska bardzo wysoko na liście

29 stycznia 2026, 18:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kreml
Rosjanie uważają, że są otoczeni przez wrogów/Shutterstock
Rosjanie uważają, że ich kraj jest w niebezpieczeństwie, ponieważ otaczają Rosję sami wrogowie. Takie są wyniki nowego sondażu, który opublikowało niezależne Centrum Lewady. Wyniki sondażu przedstawiono w Berlinie i są szokujące.

Rosjanie uważają Polskę i Litwę za najbardziej wrogie kraje. W czołówce wrogich państw są też Wielka Brytania, Niemcy i Szwecja. W czwartym roku wojny Rosjanie uważają wszystkich sojuszników Kijowa za „wrogów”. Tak wynika z badania niezależnego rosyjskiego Centrum Lewady zaprezentowanego w Berlinie.

Oto kraje postrzegane za największych wrogów Rosji

Podczas prezentacji wyników sondażu wicedyrektor Centrum Lewady Lew Gudkow stwierdził, że perspektywy rosyjskiego społeczeństwa są "ponure" - cytuje Belsat. Wyjaśnił, że badanie opiera się głównie na danych zebranych w ankietach przeprowadzonych metodą wywiadu w lutym, sierpniu, październiku i listopadzie 2025 roku. Pierwsze miejsce wśród krajów uznawanych przez Rosjan za wrogie z wynikiem 62 proc. - zajmują ex aequo Polska i Litwa - wynika z odpowiedzi na pytanie zadane w październiku ub.r. Na kolejnych miejscach plasują się Wielka Brytania i Niemcy (50 proc.) i Szwecja. "Kraje europejskie są postrzegane jako zagrożenie dla istnienia Rosji" - powiedział, cytowany przez Belsat Gudkow.

USA też wśród wrogów

Około jednej czwartej Rosjan uważa za wroga Stany Zjednoczone. Wskaźnik ten spadł po wyborze Donalda Trumpa na drugą kadencję prezydencką. Według Gudkowa, wielu Rosjan wiązało z nim nadzieje na zakończenie wojny na Ukrainie, i wtedy popularność Białego Domu gwałtownie wzrosła. Jednak pod koniec roku oczekiwania te się nie spełniły, a wskaźniki stopniowo wracają do poprzedniego poziomu niechęci do USA. Gudkow wskazał też, że w ciągu czterech lat pełnowymiarowej wojny przeciwko Ukrainie większość Rosjan rozwinęła w sobie pod wpływem propagandy wyraźną wrogość w ogóle wobec krajów zachodnich. Jak powiedział, "ludzie nie są w stanie odpowiednio ocenić retoryki". Zasugerował wręcz, że wobec mieszkańców Rosji kremlowska propaganda, jeśli nie jest wszechmocna, to przynajmniej jest jej bliska.

Rosjanie popierają swoją armię

Jak pisze Belsat, choć wojna z Ukrainą nie była przedmiotem badania, publiczność w Berlinie podczas prezentacji właśnie o nią najczęściej pytała. Gudkow poinformował, że poparcie dla działań armii rosyjskiej na Ukrainie praktycznie nie zmieniło się od czterech lat — 76 proc. według styczniowego sondaż. Oznaczałoby to, że do Rosjan nie przemawiają nawet ogromne straty (np. szef NATO Mark Rutte ujawnił, że Rosjanie stracili ok. 1 mln żołnierzy — liczba ta obejmuje zabitych, rannych i jeńców).

Rosja uważa Centrum za tzw. zagranicznego agenta

Centrum Lewady jest uznane w Rosji za tzw. zagranicznego agenta i z tego powodu jest represjonowane. Część jego pracowników przebywa na emigracji, nadal jednak udaje mu się realizować badania opinii publicznej w Rosji. "Rosja i świat: wrogowie, konkurenci, partnerzy" to tytuł najnowszego badania Centrum, zleconego mu przez Niemieckie Towarzystwo im. Sacharowa (Deutsche Sacharow Gesellschaft).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj