Dziennik Gazeta Prawana logo

Trump jest wściekły. Podniesie cła na cały świat

21 lutego 2026, 19:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Donald Trump
Donald Trump/PAP/EPA
Prezydent USA Donald Trump ogłosił radykalne podniesienie globalnej stawki celnej z 10 do 15 procent. Decyzja ta jest bezpośrednią odpowiedzią na wyrok Sądu Najwyższego USA, który unieważnił poprzednie taryfy nałożone w 2025 roku. Podczas gdy Biały Dom zaostrza kurs, amerykańskie firmy żądają zwrotu ponad 130 miliardów dolarów z pobranych bezprawnie ceł. Europa, z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem na czele, zapowiada twarde negocjacje z Waszyngtonem.

Donald Trump nie zamierza rezygnować ze swojej polityki protekcjonizmu. W sobotę, za pośrednictwem platformy Truth Social, prezydent ogłosił podniesienie tymczasowej stawki celnej do 15 proc. na towary importowane z niemal całego świata.

To reakcja na "cios", jaki zadał mu Sąd Najwyższy. Sędziowie uznali w piątek, że większość ceł wprowadzonych przez Trumpa w 2025 roku (na podstawie ustawy IEEPA) jest niezgodna z prawem. Prezydent nazwał tę decyzję "absurdalną i antyamerykańską". Zamiast się wycofać, Trump znalazł inne podstawy prawne, by nie tylko utrzymać opłaty, ale jeszcze je podwyższyć.

Firmy chcą miliardów dolarów z powrotem

Wyrok Sądu Najwyższego otworzył puszkę Pandory. Amerykańskie przedsiębiorstwa, które przez ostatni rok płaciły wysokie daniny, domagają się teraz zwrotu pieniędzy. Jak informuje "Financial Times", gra toczy się o gigantyczne kwoty:

  • 133,5 mld USD – tyle według Urzędu Celnego wpłynęło do budżetu do połowy grudnia.
  • 200 mld USD – na tyle bank JPMorgan szacuje całkowitą kwotę pobranych ceł.

Amerykańska Izba Handlowa alarmuje, że odzyskanie tych środków jest kluczowe dla przetrwania 200 tysięcy małych firm importowych. Eksperci ostrzegają jednak, że procesy zwrotu mogą zająć całe lata.

Europa szykuje wspólny front

Decyzje Waszyngtonu wywołały natychmiastową reakcję po drugiej stronie oceanu. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz zapowiedział, że kraje Unii Europejskiej wypracują wspólne, twarde stanowisko. Merz planuje wizytę w USA, podczas której będzie domagał się jasnych zasad handlowych i zwrotu kosztów poniesionych przez europejskie firmy.

Polityka taryfowa to kompetencja całej Unii, a nie poszczególnych państw. Dlatego Bruksela już teraz przegląda swój arsenał narzędzi odwetowych. Francuski minister handlu Nicolas Forissier wprost zasugerował, że Europa ma środki, by odpowiedzieć na agresywne cła Trumpa.

Podniesienie ceł przez Trumpa. Co to oznacza?

Dalsze podnoszenie ceł do poziomu 15 proc. uderzy bezpośrednio w ceny towarów w sklepach. Jeśli Trump zrealizuje swoje zapowiedzi w ciągu najbliższych miesięcy, import elektroniki, samochodów czy żywności stanie się jeszcze droższy. Prezydent USA twierdzi jednak, że to jedyna droga, by powstrzymać kraje, które "okradały" Stany Zjednoczone przez dziesięciolecia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj