Dziennik Gazeta Prawana logo

Coś się dzieje ze zdrowiem Donalda Trumpa. Nowe duże, czerwone plamy. Lekarz tłumaczy

3 marca 2026, 12:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
trump
Powraca temat dużych, niepokojących plam na ciele Donalda Trumpa/East News
Znowu powracają niepokojące sygnały, że zdrowie Donalda Trumpa szwankuje. Na szyi prezydenta USA widać dużą czerwona plamę. Podobne plamy utrzymywały się przez dłuższy czas na jego rękach. W lipcu zeszłego roku Biały Dom poinformował, że u Donalda Trumpa zdiagnozowano przewlekłą niewydolność żylną. Tak o plamach mówi jego lekarz.

2 marca w Białym Domu odbyła się ceremonia wręczenia odznaczeń. Donald Trump wyróżnił trzech żołnierzy. Jeden z nich to sierżant sztabowy Michael H. Ollis, który otrzymał Medal Honoru pośmiertnie za uratowanie życia polskiemu żołnierzowi. W trakcie ceremonii uwagę mediów ponownie zwrócił niepokojący wygląd Donalda Trumpa. Chodzi o rozległą, czerwoną plamę na szyi polityka, która sięga ucha.

Lekarz Donalda Trumpa zabrał głos

Prezydencki lekarz Sean Barbarella w przekazanym mediom oświadczeniu bardzo ogólnikowo skomentował kwestię zmiany skórnej widocznej na szyi Donalda Trumpa. "Prezydent Trump stosuje bardzo powszechnie używany krem po prawej stronie szyi, który jest profilaktycznym środkiem do pielęgnacji skóry" - skomentował, cytowany przez CNN. "Prezydent będzie stosował ten preparat przez jeden tydzień, a zaczerwienienie ma utrzymywać się przez kilka tygodni" - dodał Barbarella. Lekarz nie podał jednak, jaki to krem, ani o jakie problemy zdrowotne chodzi.

Plamy na rękach Donalda Trumpa

w lutym ubiegłego roku na dłoni polityka widoczne były wyraźne zasinienia. Sytuacja powtarzała się potem jeszcze kilkukrotnie, a Trump próbował nawet zamaskować ślady podkładem. Latem ubiegłego roku rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt przekazała, że siniaki mają być związane z silnymi uciskami dłoni. - Donald Trump spotyka się z większą liczbą Amerykanów niż jakikolwiek inny prezydent - twierdziła. Sprawa siniaków na dłoni Donalda Trumpa powróciła w styczniu tego roku podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Karoline Leavitt w rozmowie z CBS przekazała wówczas, że to efekt urazu. "Prezydent Trump uderzył dłonią w róg stołu, przy którym podpisywał dokumenty" - skomentowała. Sam Trump w wywiadzie z "Wall Street Journal" mówił z kolei, że przyjmuje większą niż zalecana dawkę aspiryny. Oprócz tego w lipcu zeszłego roku Biały Dom poinformował, że u Donalda Trumpa zdiagnozowano przewlekłą niewydolność żylną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj