Rynek kolejowy w Polsce wchodzi w nową fazę walki o pasażera — a pierwszymi beneficjentami tej rywalizacji są podróżni.
Nowe połączenie z Pragi przez Kraków do Warszawy
1 marca na trasę Warszawa — Kraków — Praga wyjechał pierwszy skład prywatnego przewoźnika Leo Express. Debiut cieszył się bardzo dużym zainteresowaniem, co pokazuje, że pasażerowie są gotowi testować nowe alternatywy.
Nowa relacja uzupełnia ofertę już obecnych na polskim rynku czeskich firm, w tym RegioJet, który wcześniej uruchomił swoje połączenia do stolicy Czech.
Na trasie Warszawa–Praga kursują również pociągi PKP Intercity, w tym m.in. skład EC Silesia, którego przejazd trwa 8 godz. 36 min, oraz RegioJet (9 godz. 2 min z Warszawy Centralnej). Pojawienie się kolejnego gracza oznacza jednak większy wybór — i często niższe ceny.
8 zł za daleką trasę? To nie błąd
Najwięcej emocji budzą stawki. W systemie sprzedaży Leo Express można znaleźć bilety z Krakowa do Warszawy nawet za 8 zł. To poziom cenowy, który do tej pory kojarzył się raczej z krótkimi przejazdami regionalnymi.
Warto jednak pamiętać, że najniższe ceny obejmują ograniczoną pulę miejsc i zwykle dotyczą wcześniejszej rezerwacji. Model dynamicznego ustalania cen, stosowany przez prywatnych przewoźników, premiuje osoby planujące podróż z wyprzedzeniem.
PKP Intercity kontratakuje promocjami
Na ofensywę czeskich firm szybko zareagowało PKP Intercity. Spółka zwiększyła pulę biletów w promocyjnych cenach z Krakowa do wybranych miast.
2 marca pasażerowie mogli kupić tańsze bilety drugiej klasy (IC/TLK) m.in.:
do Lublina za 47 zł,
do Poznania za 51 zł,
do Łodzi za 43 zł,
do Częstochowy za 25 zł,
do Warszawy za 45 zł.
Promocje objęły także składy Express InterCity oraz Express InterCity Premium. W tym przypadku bilety do Warszawy kosztowały odpowiednio 89 zł i 101 zł, co oznaczało oszczędność nawet kilkudziesięciu złotych względem standardowych cen.
Zgodnie z informacjami przewoźnika oferta dotyczy relacji tam i z powrotem oraz wszystkich stacji pośrednich. W przypadku pociągów IC/TLK obowiązuje na podróże od 9 marca do 1 kwietnia, natomiast dla EIP i EIC — od 9 marca do 13 czerwca.
Konkurencja zmienia rynek
Wejście prywatnych czeskich operatorów na polski rynek wpisuje się w szerszy trend liberalizacji kolei w Unii Europejskiej. Zgodnie z unijnymi regulacjami państwa członkowskie otwierają rynek przewozów pasażerskich na konkurencję, co ma podnieść jakość usług i obniżyć ceny.
Doświadczenia z innych krajów pokazują, że pojawienie się nowych przewoźników często prowadzi do:
- większej elastyczności cenowej,
- poprawy standardu obsługi,
- wprowadzenia dodatkowych udogodnień dla pasażerów.
W Polsce proces ten dopiero nabiera tempa, ale już teraz widać jego efekty w postaci agresywnych promocji i rekordowo tanich biletów.
Wygrywa... pasażer
Rosnąca rywalizacja między Leo Express, RegioJet i PKP Intercity może oznaczać początek długofalowej walki o klienta. A ta — jak pokazują ostatnie tygodnie — realnie przekłada się na oszczędności.
Dla podróżnych to dobra wiadomość: więcej połączeń, większy wybór godzin i klas przejazdu oraz ceny, które jeszcze niedawno były nie do pomyślenia. Jeśli trend się utrzyma, kolej może stać się jeszcze atrakcyjniejszą alternatywą dla samochodu czy samolotu — zwłaszcza na trasach między największymi miastami w regionie.