Dziennik Gazeta Prawana logo

Kongres USA: Rzeź Ormian to ludobójstwo

4 marca 2010, 22:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Amerykański Kongres uchwalił rezolucję uznającą pogrom Ormian w Turcji ottomańskiej w czasie I wojny światowej za ludobójstwo. I to mimo że administracja USA starała się odwieść go od tego w obawie przed pogorszeniem stosunków z Turcją. Ankara wezwała już swego ambasadora w USA.

Demokraci, którzy mają większość w Kongresie i wszystkich jego komisjach, na ogół popierają uznanie pogromu Ormian w Turcji za ludobójstwo.

Jak powiedział jednak rzecznik Białego Domu Mike Hammer, sekretarz stanu Hillary Clinton rozmawiała w środę z demokratycznym przewodniczącym Komisji Spraw Zagranicznych Izby Howardem Bermanem i starała się go nakłonić, by głosowanie wstrzymano.

Członkowie tureckiego parlamentu wcześniej ostrzegli, że rezolucja może narazić na szwank stosunki Turcji z USA. Lobby tureckie zamieściło w środę całostronicowe ogłoszenie w "Washington Post", protestując przeciw rezolucji.

"Jeżeli rezolucja przejdzie, będą poważne reperkusje we wszystkich aspektach naszych stosunków. Żaden turecki rząd nie może tolerować takiego afrontu" - powiedział poseł Suat Kiniklioglu, jeden z ośmiu ustawodawców tureckich, którzy lobbowali ostatnio w Waszyngtonie przeciw rezolucji.

Rząd Turcji nie chce poprzeć ostrzejszych sankcji ONZ wobec Iranu, forsowanych ostatnio przez administrację USA.

Turcja jest nie stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa, więc nie może zawetować sankcji, ale Waszyngton obawia się, że jej postawa - podobnie jak Brazylii, też przeciwnej sankcjom - może umocnić opór Chin wobec rezolucji o sankcjach.

Sprzeciw Ankary wobec nałożenia sankcji na Iran jest skutkiem reorientacji jej polityki zagranicznej za rządów umiarkowanie islamistycznej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), która postawiła na zbliżenie z muzułmańskimi krajami Bliskiego Wschodu. Rozluźnił się w efekcie sojusz Turcji z USA, chociaż jest ona członkiem NATO.

Sprawa rezolucji Kongresu uznającej pogrom Ormian za ludobójstwo ciągnie się od kilku lat. Zabiegało o nią niezwykle silne w USA lobby ormiańskie, skupione w Kalifornii, Marylandzie i Wirginii, stanach odgrywających dużą rolę w wyborach.

Poprzednia, republikańska administracja prezydenta George'a Busha była krytycznie nastawiona do rezolucji i udawało się jej nakłaniać Kongres, by wstrzymał się z jej uchwalaniem.

Prezydent Barack Obama jako senator popierał rezolucję, podobnie jak zasiadająca do 2008 roku w Senacie Hillary Clinton.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj