"To, co rozpoczęło się w Saksonii-Anhalt, nie skończy się w Saksonii-Anhalt" – pisze Gerold Riedmann w austriackim opiniotwórczym dzienniku, mając na myśli zwycięstwo prawicowo-populistycznej Alternatywy dla Niemiec (AfD).
Bezprecedensowy wynik
Wynik wyborów jest jego zdaniem jasny, ponieważ do wyborów poszło zaskakująco dużo ludzi, którzy zapewnili AfD podwojenie dotychczasowego wyniku i ukarali CDU na niespotykaną dotychczas skalę. "Jest to imponujący wynik, bez precedensu w wyborach na poziomie niemieckiego landu" – ocenił komentator.
Całkowity upadek CDU
Dająca do myślenia niedziela oznacza "całkowity upadek CDU". "Jej brutalna słabość umożliwiła radykalizację konserwatystów. Fiasko chadeków nie jest przy tym zjawiskiem charakterystycznym dla Saksonii-Anhalt, lecz promieniuje na landy z Berlina, bezpośrednio z urzędu kanclerskiego Friedricha Merza. Trudno sobie wyobrazić bardziej dobitny sygnał przeciwko kontynuacji dotychczasowej polityki" – tłumaczy komentator.
"Przyjazny prawicowiec"
"Wyborcy są zmęczeni. Wiedzieli, co robią, z kim się zadają. Elektorat AfD jest zbiorowiskiem składającym się z wyborców nastawionych na protest, robotników, środowisk prorosyjskich, i to nie tylko ze wschodu Niemiec. Kandydat AfD wyszedł im naprzeciw, łagodząc swoje skrajnie prawicowe stanowisko" – pisze Riedmann.
"Przyjazny prawicowy ekstremista z sąsiedztwa" chce przywłaszczyć sobie pojęcie małej ojczyzny i chce grać na nostalgii za wolnością – kontynuuje komentator zwracając uwagę na eksponowanie przez lidera AfD w Saksonii-Anhalt Ulricha Siegmunda roli motoroweru Simson, produkowanego w NRD.
Zwycięzca wyborów ucieleśnia "totalne bagatelizowanie" nazistowskiej przeszłości, jego sztab wyborczy jest mocno spleciony ze skrajnie prawicowym ruchem tożsamościowym. Zdaniem komentatora "nasuwają się podobieństwa" do wczesnej historii skrajnie prawicowej Wolnościowej Partii Austrii (FPOe).
Radość Władimira Putina
"Der Standard" zwraca uwagę, że główną przyczyną sukcesów AfD jest zła sytuacja gospodarcza Niemiec, ale partia Siegmunda nie będzie w stanie doprowadzić do poprawy. Propozycje wysuwane przez współprzewodniczącą AfD Alice Weidel, w tym wyjście z eurolandu i strefy Schengen, doprowadzić mogą do całkowitej izolacji niemieckiej gospodarki. "Putinowi to się podoba" – wtrąca komentator.
"Nigdy wcześniej, od kiedy Niemcy zostały wyzwolone od skrajnie prawicowych narodowych socjalistów, skrajna prawica nie była tak blisko przejęcia władzy. Organizacja partyjna AfD w Saksonii-Anhalt, uważana przez niemieckie służby za z całą pewnością skrajnie prawicową, wykorzystuje niezadowolenie, rosnący egoizm i brak poczucie wspólnoty" – pisze w konkluzji komentator austriackiego dziennika "Der Standard".
Po przeliczeniu głosów ze wszystkich okręgów wyborczych w nocy z niedzieli na poniedziałek komisja wyborcza podała, że w wyborach w Saksonii-Anhalt zwyciężyła prawicowo-populistyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD) zdobywając 43,8 proc. głosów. Partia więcej niż podwoiła swój wynik sprzed pięciu lat w tym landzie, gdy osiągnęła 20,8 proc. Drugie miejsce zdobyła CDU kanclerza Merza. Wynik jest jednak rozczarowujący dla chadeków – 17,2 proc. głosów. W parlamencie w Magdeburgu znajdą się także socjaldemokratyczna SPD – 9,3 proc., Zieloni – 8,9 proc. oraz Lewica – 8,6 proc. Do końca ważyło się, czy BSW przekroczy pięcioprocentowy próg wyborczy. Ostatecznie skrajnie lewicowe ugrupowanie Sahry Wagenknecht zdobyło 5,3 proc. głosów.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.
