Dziennik Gazeta Prawana logo

Kryzys zmusza NATO do cięć

22 kwietnia 2010, 17:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
NATO zaciska pasa. Przyciśnięte kryzysem gospodarczym kraje Sojuszu na własną rękę zaczęły od zeszłego roku masowo obcinać wydatki na zbrojenia. Teraz większość z nich chce odchudzić także wspólny - i tak już mizerny - budżet zbrojeniowy paktu.

Globalna recesja dosięgła wojskowych - w poszukiwaniu oszczędności politycy krajów członkowskich Sojuszu mają zamiar okroić budżet zbrojeniowy NATO

Sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen nie ukrywa, że sytuacja jest poważna. "Musimy mieć odpowiedni potencjał wojskowy, jeżeli chcemy, aby Sojusz wiarygodnie wypełniał swoją podstawową misję obrony terytorium krajów członkowskich" - apelował w czwartek do zebranych w Tallinie ministrów spraw zagranicznych NATO.

Przedstawione tego samego dnia dane o wydatkach zbrojeniowych pokazują jednak, że z wyjątkiem USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Grecji, Turcji i Polski nikt nie bierze tych słów na poważnie. Spośród 28 państw członkowskich tylko te kraje w ostatnim roku przed kryzysem - czyli w 2008 r. - utrzymały budżet obronny na zalecanym przez NATO poziomie 2 proc. PKB.

"Od tego czasu wiele państw radykalnie ograniczyło wydatki. Nawet Grecja, która ma obsesję obrony przed ewentualnym atakiem Turcji, zrezygnowała ze wszystkich niemal wydatków na zakup nowej broni. A budżet obronny Niemiec stopniał do 1 proc. PKB. Nie spodziewam się, aby nastąpiła tu jakaś poprawa przed 2012 r." - mówi "DGP" Bastian Giegerich, ekspert londyńskiego Międzynarodowego Instytutu Studiów Strategicznych.

Polska, która nie wpadła w ubiegłym roku w recesję i w mniejszym stopniu ograniczyła wydatki na zbrojenia, niespodziewanie znalazła się na 9. pozycji pod względem wielkości budżetu obronnego. Na ten cel przeznaczamy już przeszło 10 mld dol. rocznie.

Mimo oporów Rasmussena większość krajów Sojuszu chce jednak pójść w cięciach jeszcze dalej: ograniczyć wspólny budżet NATO. Jego wielkość, w stosunku do wydatków wojskowych wszystkich państw sojuszu (łącznie 895 mld dol. w 2008 r.) i tak już jest minimalna (2,6 mld euro). Oszczędności miałyby w szczególności dotknąć część dowództw wojskowych, gdzie zatrudnionych jest kilkadziesiąt tysięcy wojskowych. "Pensje delegowanym do pracy w dowództwach wojskowych zwykle są opłacane nie przez NATO, ale poszczególnych członków. Niewiele możemy zrobić, by powstrzymać takie cięcia" - przyznaje "DGP" Robert Pszczel, jeden z rzeczników Sojuszu.

Cięcia mają także dotknąć tę część natowskiego budżetu (1,1 mld euro rocznie), która była przeznaczona na wspólne inwestycje zbrojeniowe. "NATO ma niewiele takich wspólnych jednostek, np. samoloty AWACS. A potrzebuje znacznie więcej. Bez nich przedsięwzięć jego wiarygodność spada" - uważa Bastian Giegerich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj