Jak tylko polski imigrant złapie karpia w Anglii, to zabiera go na talerz, a nie wrzuca z powrotem do wody. Anglicy są oburzeni i zarzucają nam niesportowe łowienie ryb. To idiotyczne w kraju, gdzie narodowym sportem jest puszczanie sfory rozszalałych psów za malutkim liskiem.
"Polacy nie łowią fair" - żali się "Daily Telegraph". Jak można zjadać złowioną rybę? - zastanawiają się dziennikarze. Prawdziwy Anglik łowi przecież dla
sportu, a nie żeby usmażyć zdobycz. A gdy tylko wyciągnie rybę z wody, powinien ją natychmiast wrzucić z powrotem.
Nagle cały ten świat zniszczyli Polacy. Nasi każdego złapanego karpia biorą do domu i zjadają. Tak jak nakazuje polska tradycja. Brytyjscy rybacy skarżą się Ministerstwu Środowiska. Resort jednak nie pozostawia im złudzeń. "Jeśli tylko rybak ma ważną kartę wędkarską, to może zrobić ze swoją zdobyczą, co mu się żywnie podoba" - mówi Adrian Taylor z Agencji Ochrony Środowiska. Uff, przynajmniej jeden normalny...
To oburzenie jest bowiem szczytem hipokryzji. W kraju, gdzie co roku organizuje się polowania na lisa, gdzie za jednym malutkim zwierzaczkiem goni sfora psów, a okrutny sport oglądają rozbawieni arystokraci, to zjedzenie upolowanej przez siebie ryby ma być grą nie fair?
Nagle cały ten świat zniszczyli Polacy. Nasi każdego złapanego karpia biorą do domu i zjadają. Tak jak nakazuje polska tradycja. Brytyjscy rybacy skarżą się Ministerstwu Środowiska. Resort jednak nie pozostawia im złudzeń. "Jeśli tylko rybak ma ważną kartę wędkarską, to może zrobić ze swoją zdobyczą, co mu się żywnie podoba" - mówi Adrian Taylor z Agencji Ochrony Środowiska. Uff, przynajmniej jeden normalny...
To oburzenie jest bowiem szczytem hipokryzji. W kraju, gdzie co roku organizuje się polowania na lisa, gdzie za jednym malutkim zwierzaczkiem goni sfora psów, a okrutny sport oglądają rozbawieni arystokraci, to zjedzenie upolowanej przez siebie ryby ma być grą nie fair?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|