Dziennik Gazeta Prawana logo

Anglicy oskarżają Polaków, że łowią nie fair

12 października 2007, 11:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jak tylko polski imigrant złapie karpia w Anglii, to zabiera go na talerz, a nie wrzuca z powrotem do wody. Anglicy są oburzeni i zarzucają nam niesportowe łowienie ryb. To idiotyczne w kraju, gdzie narodowym sportem jest puszczanie sfory rozszalałych psów za malutkim liskiem.
"Polacy nie łowią fair" - żali się "Daily Telegraph". Jak można zjadać złowioną rybę? - zastanawiają się dziennikarze. Prawdziwy Anglik łowi przecież dla sportu, a nie żeby usmażyć zdobycz. A gdy tylko wyciągnie rybę z wody, powinien ją natychmiast wrzucić z powrotem.

Nagle cały ten świat zniszczyli Polacy. Nasi każdego złapanego karpia biorą do domu i zjadają. Tak jak nakazuje polska tradycja. Brytyjscy rybacy skarżą się Ministerstwu Środowiska. Resort jednak nie pozostawia im złudzeń. "Jeśli tylko rybak ma ważną kartę wędkarską, to może zrobić ze swoją zdobyczą, co mu się żywnie podoba" - mówi Adrian Taylor z Agencji Ochrony Środowiska. Uff, przynajmniej jeden normalny...

To oburzenie jest bowiem szczytem hipokryzji. W kraju, gdzie co roku organizuje się polowania na lisa, gdzie za jednym malutkim zwierzaczkiem goni sfora psów, a okrutny sport oglądają rozbawieni arystokraci, to zjedzenie upolowanej przez siebie ryby ma być grą nie fair?
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj