Dziennik Gazeta Prawana logo

Elvis na konferencji Busha i premiera Japonii

12 października 2007, 13:13
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Król rock'n'rolla żyje. Pojawił się na wspólnej konferencji amerykańskiego prezydenta i japońskiego premiera. Zamiast nudnych przemówień były jego przeboje. Bush zwracał się do dziennikarzy "Don't be cruel" - nie bądźcie okrutni. A szef rządu Japonii, który jest zagorzałym fanem Elvisa, dziękował Ameryce za "Love Me Tender".
Mieli rozmawiać o północnokoreańskich próbach rakietowych. Jednak to Elvis Presley zdominował wizytę Junichiro Koizumiego w USA. Dzisiaj politycy pojadą nawet do jego rodzinnej posiadłości Graceland w Memphis, by oddać hołd królowi rock'n'rolla. A Bush podaruje szefowi japońskiego rządu szafę grającą. Koizumi zapewnił, że pierwszym kawałkiem, którego posłucha, będzie "I Want You, I Need You, I Love You".

W końcu muzyka najlepiej łagodzi obyczaje. Nawet te polityczne.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj