Zamachowcy są okrutni. Wybrali dzień i godzinę, gdy na targu było najwięcej osób. Zaczęło się od tego, że na targowisko napadła uzbrojona bojówka. Bandyci zaczęli strzelać do ludzi, a gdy między straganami pojawili się policjanci, zaczęła się regularna bitwa. Ludzie w panice uciekali z targu. Świadkowie opowiadali, że potem doszło do kilku silnych eksplozji.

Na razie na miejscu zamachu panuje chaos. Służby ratownicze mówią, że ofiar będzie jeszcze więcej. Policjanci i żołnierze otoczyli cały teren. Trwa akcja ratunkowa.