Coż za okrucieństwo! Nowoorleański szpital stał się miejscem zbrodni. Starsi pacjenci mieli w spokoju przeczekać uderzenie huraganu "Katrina", a zginęli z rąk tych, którzy powinni im nieść pomoc. Dwie pielęgniarki i lekarka ze szpitala w Nowym Orleanie zostały oskarżone o zamordowanie czworga pacjentów.
Dr. Anna Puo z Memorial Medical Center broni się, że pacjentów uśmiercała, żeby skrócić ich cierpienia. Mówi, że zabijała pacjentów, bo w szpitalu wyłączono klimatyzację i kończyły się leki.
Prokurator twierdził, że to nie była eutanazja tylko pospolite morderstwo i kazał lekarkę i pielęgniarki aresztować. Nikt nie wie, czy ci starsi ludzie mieliby szansę przeżyć, gdyby nie podano im zabójczych dawek leków.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|