Gibson poprosił amerykańskich cadyków o poradę i skierowanie do jednej z żydowskich klinik odwykowych. Skąd ta pokora? To nie pierwszy raz, gdy Gibsonowi zarzucono antysemityzm. Wyreżyserowany przez niego film "Pasja", opowiadający o ostatnich godzinach życia Chrystusa, został ostro skrytykowany przez niektóre środowiska żydowskie.
Aktora zatrzymała policja w zeszły piątek na autostradzie w pobliżu Malibu (Kalifornia). Pędził dwa razy szybciej niż pozwalały przepisy. Policjanci od razu wyczuli od Gibsona wyziewy alkoholu. A po krótkim przeszukaniu jego auta znaleźli otwartą butelkę tequili. Wtedy Gibson zaczął się z nimi kłócić i powiedział, że "Żydzi są odpowiedzialni za wszystkie wojny na świecie". Trafił do aresztu, ale wyszedł po zapłaceniu 5 tys. dolarów kaucji.
Teraz się kaja i przeprasza za swoje idiotyczne wybryki. Pytanie tylko, czy to prawdziwe wyrzuty sumienia, czy po prostu... boi się o dalszą karierę?