Koszmarny łoskot, huk tłuczonego szkła, nieprzyjemny zgrzyt gniecionej blachy. Na dwupasmowej drodze koło Tokio wpadło na siebie aż 30 pojazdów. Wbijały się w siebie jeden po drugim, na bardzo niebezpiecznym zakręcie drogi.
To było gigantyczne zderzenie ciężarówek. Wszystko przez kierowców dwóch tirów, którzy niespodziewanie zwolnili. Potem poszło już szybko - pojazdy zderzały się jak upadające kostki domina. Cztery osoby nie przeżyły tej katastrofy.
To miejsce jest wyjątkowo pechowe. Do wypadków na tym zakręcie dochodzi co miesiąc, jednak pierwszy raz zdarzył się aż tak wielki karambol.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|