Szczęśliwa matka, księżna Kiko, z nowo narodzonym synkiem Hisahito wróciła ze szpitala w Tokio do pałacu cesarskiego. Żonie, tulącej w ramionach następcę tronu Japonii, towarzyszył książę Akishino. Relację z powrotu do domu na żywo przekazywały japońskie telewizje.
Na młodego księcia czekał w pałacu specjalnie przygotowany pokój. Ma 13 metrów i jest pełen zabawek. Dzieckiem będą się opiekować trzy nianie: jedna mieszkająca na stałe i dwie dochodzące.
Narodziny następcy tronu to w Japonii teraz najważniejsze wydarzenie. Od 40 lat nie urodził się w rodzinie cesarskiej żaden chłopiec, a to mogło oznaczać, że nie miałby kto zasiąść w przyszłości na Chryzantemowym Tronie. Bo może go objąć tylko mężczyzna.
Hisahito jest teraz trzecim w kolejności pretendentem do japońskiego tronu. Oficjalnym następcą tronu jest książę Naruhito. Po nim ma panować Akishino, ojciec nowo narodzonego księcia, aż wreszcie przyjdzie kolej na jego długo wyczekiwanego syna - Hisahito.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|