"Chodziło o cytat ze średniowiecznego tekstu, który w żadnym razie nie wyraża moich osobistych myśli" - tłumaczył Benedykt XVI na spotkaniu z wiernymi w swojej posiadłości w Gastel Gandolfo. "Te wyjaśnienia są wystarczające" - uznało najpierw Bractwo Muzułmańskie z Kairu, a potem odwołało te słowa. "Żądamy przeprosin!" - zaapelowali.

Wypowiedź papieża na Uniwersytecie w Ratyzbonie sprzed kilku dni tak zirytowała muzułmańskich duchownych, że chcą rzucić na niego fatwę - klątwę połączoną z wyrokiem śmierci. Islamscy radykałowie podpalają chrześcijańskie kościoły na Bliskim Wschodzie, protestują na ulicach, palą kukły wyobrażające Benedykta XVI. Papieska ochrona potraktowała te sygnały bardzo poważnie. Wzmocniła straż wokół Benedykta XVI w Castel Gandolfo.

Czy wyjaśnienia papieża ostudzą zapały muzułmanów? Irackie ugrupowanie Armia Mudżahedinów wciąż grozi atakiem na Watykan. "Wasz krzyż w Rzymie zostanie zniszczony" - piszą w oświadczeniu w internecie. Z kolei w Somalii duchowni islamscy ogłosili "Polowanie na papieża".

Służby bezpieczeństwa ostrzegają: włoskim żołnierzom w Iraku, Afganistanie i Libanie grożą ataki ze strony radykałów.