Żeby ratować zagrożony zagładą gatunek, Chińczycy wypuszczą na wolność 620 tygrysów syberyjskich, wyhodowanych w niewoli. Ale najpierw muszą je nauczyć, jak przetrwać i jak... robić małe tygryski.
Poprzednią partię tygrysów Chińczycy wypuścili cztery lata temu. Tamte okazały się rozpieszczone. Nie piły wody ze strumieni, bo była zbyt chłodna, dokuczały im pchły i przeszkadzały nawet muchy. A co najważniejsze, nie chciały się rozmnażać. Chińscy naukowcy kombinują teraz, jak tygrysy skłonić do seksu.
Bo tygrysy w naturze przystępują do rzeczy, kiedy odchowają młode, a to znaczy tylko raz na dwa lata. To stanowczo za rzadko, bowiem w lasach Azji zostało już tylko 300 tygrysów
syberyjskich.
Chińscy naukowcy mają jednak już doświadczenie w podobnych przypadkach. Zagrożone wymarciem pandy na przykład zachęcali do miłości, puszczając im niedźwiedzie pornosy. Skutecznie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|