To było przywitanie godne królowej. Do Rosji wreszcie wróciła trumna z prochami matki ostatniej carycy Rosji, Marii Fiodorowny Romanow. Okręt z ciałem przywitał sam dowódca rosyjskiej floty.
31 salw armatnich, orszak okrętów wojennych, a potem uroczysty marsz ulicami Sankt Petersburga - tak wygląda ostatnia droga rosyjskiej carycy. Dania wreszcie dogadała się z Rosją i oddała jej trumnę Marii Fiodorownej.
A w czwartek będzie uroczysty pogrzeb. Caryca spocznie przy boku swego męża, Aleksandra III. Na uroczystości pojawią się członkowie wszystkich europejskich rodzin królewskich.
Maria Fiodorowna miała szczęście. Gdy bolszewicy mordowali wszystkich członków rodziny cara, ona uciekła do swej rodzinnej Danii. Resztę życia spędziła w pałacyku pod Kopenhagą. Zmarła w 1928 r.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|