Nowojorscy politycy postanowili uratować swych wiernych wyborców i zakazali im jeść ukochanych potraw. Restauratorzy są wściekli, bo gdy jedzenie nie jest usmażone na odpowiednim oleju, to przecież nie smakuje dobrze, tylko zamienia się w świństwo. Dlatego nowojorczycy muszą albo gotować w domu, albo wyjeżdżać poza granice miasta.
Mieszkańcy Nowego Jorku są oczywiście bardzo wdzięczni radnym, że ci tak dbają o ich zdrowie. Przecież podobno te tłuszcze mogą zabić, choć tylko część lekarzy zgadza się z tym poglądem. Reszta uważa to za wyssane z palca bajki. Dlatego w podzięce obywatele zapowiadają, że w następnych wyborach zadbają o radnych i na nich nie zagłosują. Przecież rządzenie miastem jest takie stresujące, że panowie powinni odpocząć od polityki... i to bardzo długo.