Akt oskarżenia liczył ponad 800 wstrząsających zbrodni. Krajisznik z zimną krwią mordował kobiety i dzieci. Prokuratorzy znaleźli wiele dokumentów i świadków, którzy potwierdzili, że znęcał się nad tysiącami ludzi.
Zbrodniarz żył ludzkimi tragediami. O wielu, jako szef parlamentu bośniackich Serbów w dawnej Jugosławii, wiedzieć musiał. Ale nie kiwnął nawet palcem, by zakazać wybijania i znęcania się nad muzułmanami i Chorwatami. Nie karał za zbrodnie.
Ba, sam z szaleńczą radością nakazywał nie tylko torturować i zabijać, ale też wyrzucać z domów muzułmanów, by zwolnić miejsca dla Serbów. Bo tylko oni liczyli się dla Krajisznika.
Zbrodniarza schwytano w 2000 roku w jego domu w Pale, stolicy Serbów bośniackich. Przewieziono do Hagi. Tam właśnie skończył się jego proces.