To będzie szok dla dumnych ze swej tradycji Brytyjczyków. Ich królowa to potomkini litewskiego księcia Giedymina rządzącego w XIV wieku. Taką sensację przygotowało dwóch historyków: Litwin i mieszkający na stałe w Wilnie Brytyjczyk.
Co odpowie na tę sensację dwór brytyjski? Czy będzie - zachowując angielski spokój - twierdzić, że to żadna sensacja? Wszak wiadomo, że brytyjską rodzinę panującą łączą więzy krwi z prawie wszystkimi rodami królewskimi w Europie. Przez setki lat członek królewskiego rodu mógł się wiązać tylko z członkiem innego królewskiego rodu. A tych za wiele w Europie nie było. Siłą rzeczy wszyscy spokrewnieni są ze wszystkimi. Mógł więc trafić się i znamienity Litwin.
A jak skomentuje to sama Elżbieta II? Wszak brytyjska królowa znana jest z opanowanej do perfekcji umiejętności niepokazywania emocji.
Ciekawe też, jak po tej informacji Brytyjczycy będą się odnosić do Amerykanów? Zawsze zadzierali nosa, bo każdy jankes to przecież mieszanka narodowa. A teraz okazało się, że taką mieszanką jest sama brytyjska królowa.