Dziennik Gazeta Prawana logo

22 lata Polski w UE. Donald Tusk: Już wtedy wiedzieliśmy, że to dobra decyzja

dzisiaj, 13:42
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Donald Tusk
22 lata Polski w UE. Donald Tusk: Już wtedy wiedzieliśmy, że to dobra decyzja/PAP
"1 maja 2004 r. Polska wstąpiła do Unii Europejskiej. Już wtedy wiedzieliśmy, że to dobra decyzja" – napisał z okazji 22. rocznicy tego wydarzenia premier Donald Tusk w serwisie X. Swoje wpisy zamieścili też inni politycy.

Tusk o wejściu do UE: Wiedzieliśmy, że to dobra decyzja

Z okazji przypadającej w piątek 22. rocznicy wstąpienia Polski do Unii Europejskiej premier Donald Tusk opublikował na Facebooku wideo przedstawiające osoby, które na Placu Zamkowym w Warszawie celebrowały to wydarzenie 1 maja 2004 r. Nagranie tłumu z powiewającymi flagami polską i unijną Tusk opatrzył komentarzem: Już wtedy wiedzieliśmy, że to dobra decyzja. 22 lata dumy!.

Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz w okolicznościowym wpisie zauważył, że członkostwo w UE to także wspólna odpowiedzialność za bezpieczeństwo Europy.

Naszą odpowiedzią na obecne zagrożenia jest program SAFE. To więcej europejskiej współpracy, więcej inwestycji w obronność, silniejsza, wspólna odpowiedzialność. Polska jest i będzie aktywnym uczestnikiem tego procesu – napisał w serwisie X.

Swój wpis zamieściło także MSWiA, zwracając uwagę, że kiedy Polska dołączała do Unii Europejskiej, funkcjonariusze Straży Granicznej zajmowali się głównie sprawdzaniem paszportów.

"Jesteśmy na pierwszej linii obrony Europy"

"Dziś, po 35 latach istnienia i 22 latach w UE, Straż Graniczna to siła, która stoi na pierwszej linii walki o bezpieczeństwo Polski i Europy. Służy w niej najwięcej funkcjonariuszy w historii – niemal 17 tys. Bronią wschodniej granicy, którą zamieniliśmy w nowoczesną zaporę nie do przełamania. Zainwestowaliśmy 3 mld zł w bariery fizyczne i elektroniczne, wieże obserwacyjne i drugą linię zapory. Na granicy wdrożyliśmy również system antydronowy, a na przejściach granicznych nowoczesny system EES pomaga zbierać dane obcokrajowców. Jesteśmy na pierwszej linii obrony Europy” – podsumowało MSWiA.

Z kolei szef resortu Marcin Kierwiński napisał, że członkostwo w UE to „ogromny sukces Polaków i Polski”.

Gramy w jednej, mocnej drużynie. I nikt nam tego nie odbierze – dodał.

Entuzjazm ten dzielą inni politycy Koalicji Obywatelskiej. Rzecznik rządu Adam Szłapka napisał w serwisie X: „22 lata w Unii Europejskiej to kawał historii, która wydarza się na naszych oczach. Nie zwalniamy tempa. Biegniemy dalej”, a minister finansów Andrzej Domański podkreślił, że decyzja o wejściu do Unii była decyzją o otwarciu na świat i przyspieszeniu rozwoju.

Dzięki pracy i przedsiębiorczości Polaków rosły firmy i płace, a dystans do najbardziej rozwiniętych gospodarek wyraźnie się zmniejszał. Dziś ten dorobek prowadzi nas dalej: Polska wchodzi do grona najważniejszych gospodarek świata, obecnych przy stole G20 – jako coraz silniejszy głos regionu i Europy – ocenił w swoim wpisie.

Podsumowanie dotyczące zmian gospodarczych na swojej stronie opublikowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych, zauważając, że w ciągu 22 lat w UE nasza gospodarka urosła ponad dwukrotnie: skumulowany wzrost PKB Polski w latach 2003–2025 wyniósł prawie 130 proc., najwięcej w Unii (średnia dla UE-27 to 34,5 proc.).

"Aż 58 proc. wzrostu gospodarczego Polski po 2004 r. wynika z członkostwa w UE. Nasz PKB na mieszkańca jest o 42 proc. Wyższy, niż byłby poza UE. Przekroczyliśmy bilion dolarów PKB i w grudniu 2026 r. weźmiemy udział w szczycie 20 największych gospodarek świata” – przekazało MSZ.

Dla porównania, przed wstąpieniem do UE – na co zwracali uwagę ekonomiści – dochód narodowy na jednego mieszkańca Polski wynosił zaledwie połowę (51,5 proc.) średniego dochodu w UE. Polskie przedsiębiorstwa i banki były nie tylko słabsze kapitałowo od tych w innych krajach, ale także na ogół nieprzystosowane do nowych warunków. Powszechne były obawy, że wysokie bezrobocie (ok. 20 proc.) jeszcze bardziej wzrośnie. Rolnicy do listy tych obaw dodawali jeszcze swoje własne, związane z perspektywą konkurowania z wysokowydajnymi gospodarstwami we Francji i Niemczech.

Państwa Unii miały zastrzeżenia zwłaszcza wobec otwarcia swoich rynków pracy – obawiały się "zalania” tanią siłą roboczą.

Minister aktywów państwowych w rządzie Mateusza Morawieckiego Jacek Sasin (Prawo i Sprawiedliwość) – także w serwisie X – opublikował grafikę z mapą konturową Europy i hasłem: „TAK DLA UNII SUWERENNYCH PAŃSTW. NIE DLA IV RZESZY”. W swoim wpisie zaznaczył, że tym, co napędzało rozwój gospodarek, zwiększało konkurencyjność, przyciągało inwestycje i dawało ludziom realne szanse na lepsze życie, były wzajemna wymiana towarów i usług oraz swoboda przemieszczania się.

"W UE musimy być egoistami"

Dziś natomiast liberałowie i postkomuniści w swoim szale federalizacji pchają UE w ideologiczne eksperymenty, wrogą migrację, 250 płci i coraz bardziej opresyjne regulacje jak ETS, który uderza w przemysł, podnosi koszty życia i osłabia europejską gospodarkę. Dlatego w UE musimy być egoistami, grać wyłącznie na narodowy interes i korzyści dla Polaków. Wspólny interes UE jest dla nas wartością, jeżeli pokrywa się z interesem Polski – napisał.

Skrajna prawica – na co w swoim wpisie zwróciła uwagę Polska 2050 – coraz głośniej mówi o polexicie.

To Polacy zdecydowali w referendum i to Polacy powinni mieć zawsze ostatnie słowo. (...) Ustawa antyPolexit Polski 2050 gwarantuje jedno – o tak fundamentalnej sprawie decydują obywatele w referendum. Dwukrotnie. Nie politycy zwykłą większością. Problem w tym, że od ponad roku siedzi zamrożona w komisji sejmowej. Czas ją wyciągnąć i zabezpieczyć przyszłość Polski – zaapelowali przedstawiciele partii.

Z wyników sondażu przeprowadzonego przez CBOS w ostatnich dniach przed polską akcesją do UE wynikało, że 64 proc. mieszkańców Polski to zwolennicy integracji, a 29 proc. to przeciwnicy.

Ponad 20 lat później 72,8 proc. osób, które wzięły udział w sondażu IBRiS dla Polsat News (przeprowadzonym w marcu 2026 r.), opowiedziało się przeciwko wyjściu Polski z Unii Europejskiej. 22,9 proc. badanych popierało polexit. 56,6 proc. ankietowanych uważało, że Polska po wejściu do UE odniosła więcej korzyści niż strat, a 18,1 proc. – że Polska straciła na akcesji do Wspólnoty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj