Dziennik Gazeta Prawana logo

Weto prezydenta Nawrockiego w sprawie rozwodów. Tusk kpi z posłów PiS

dzisiaj, 15:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Donald Tusk
Donald Tusk/PAP
Prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację Kodeksu rodzinnego, która miała wprowadzić rewolucyjną zmianę – rozwody w urzędach stanu cywilnego zamiast w sądach. Premier Donald Tusk skomentował tę decyzję, nazywając ją "niemądrą" i ironizując na temat potrzeb posłów PiS. Rządowy projekt zakładał uproszczenie procedur dla bezdzietnych małżeństw, co mogłoby odciążyć sądy o tysiące spraw rocznie.

Prezydent Karol Nawrocki oficjalnie zatrzymał nowelizację Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Rządowa reforma miała umożliwić Polakom rozwiązywanie małżeństw przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego. Prezydent uzasadnił swoją decyzję konstytucyjną zasadą ochrony małżeństwa. Według głowy państwa, przeniesienie kompetencji z sądów do urzędów uderza w fundamenty tej instytucji.

Tusk uderza w weto i wbija szpilę opozycji

Premier Donald Tusk nie kryje oburzenia decyzją prezydenta. W serwisie X szef rządu opublikował krótki, ironiczny wpis: "Czuję, że najbardziej niezadowoleni z tego będą posłowie PiS".

Podczas spotkania z dziennikarzami w Sejmie premier użył jeszcze mocniejszych słów. Wyjaśnił, że nowe prawo miało ułatwić życie ludziom, którzy chcą rozstać się w pokoju i bez zbędnych, wieloletnich batalii sądowych. Całe weto prezydenta skwitował krótko: To jest niemądre weto.

Dla kogo miały być rozwody w USC?

Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt z myślą o konkretnej grupie obywateli. Z uproszczonej ścieżki w urzędzie stanu cywilnego mogłyby skorzystać małżeństwa, które spełniają trzy warunki:

  • nie posiadają wspólnych małoletnich dzieci,
  • małżonka nie jest w ciąży,
  • obie strony zgodnie chcą rozwiązania związku.

Kierownik USC miałby weryfikować te przesłanki i dokonywać odpowiedniego wpisu w rejestrze. Takie rozwiązanie ominęłoby konieczność wyznaczania rozpraw, co obecnie jest największą bolączką polskiego sądownictwa.

Statystyki nie kłamią. Sądy są przeciążone

Dane Głównego Urzędu Statystycznego za 2024 rok pokazują, że zapotrzebowanie na prostsze procedury jest ogromne. W Polsce orzeczono wtedy 57,4 tys. rozwodów. Co istotne, aż 40 proc. wszystkich pozwów wpływających do sądów dotyczy par bezdzietnych. Oznacza to, że co roku ponad 20 tysięcy spraw mogłoby zostać załatwionych szybko i sprawnie w urzędach, zamiast czekać miesiącami lub latami na wolne terminy w sądach cywilnych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj