Projekt zakłada m.in. zagwarantowanie uczniom ustawowego prawa do kształtowania własnego wyglądu, skatalogowanie praw i obowiązków uczniowskich oraz utworzenie sieci rzeczników uczniowskich na czterech szczeblach: krajowym, wojewódzkim, szkolnym i - opcjonalnie - gminnym. Ostatnia propozycja wzbudza najwięcej kontrowersji.
Koszty utrzymania rzeczników praw ucznia
Jak podaje łódzki ZNP, zgodnie z nowelizacją ustawy Prawo oświatowe koszt utrzymania Krajowego Rzecznika Praw Uczniowskich i jego wojewódzkich filii wyniesie 5 743 645,12 zł rocznie, czyli prawie 6 mln zł.
Oto jakie będą ich wynagrodzenia:
- Krajowy Rzecznik – 19 700 zł brutto miesięcznie
- Wojewódzcy rzecznicy – 10 200 zł brutto miesięcznie
Dla porównania koszt pracy szkolnych rzeczników praw uczniowskich w całej Polsce wyniesie 0 zł. Funkcję szkolnych rzeczników automatycznie przejmie opiekun samorządu uczniowskiego, bez żadnego dodatku - bulwersuje się ZNP.
Obowiązki szkolnego rzecznika praw uczniowskich
Związek wylicza obowiązki szkolnego rzecznika praw uczniowskich. Należą do nich m.in:
- monitorowanie przestrzegania praw ucznia,
- działania edukacyjne i informacyjne na temat praw i obowiązków uczniowskich,
- wspieranie społeczności szkolnej,
- współpraca z rzecznikiem krajowym, wojewódzkim, gminnym i powiatowym,
- przyjmowanie i rozpatrywanie skarg, także anonimowych,
- prowadzenie mediacji,
ZNP: To jest granda i kpina
"Czy ktoś naprawdę uważa, że nauczyciel - który już dziś aby przeżyć do pierwszego" pracuje ponad normę - ma jeszcze z uśmiechem wziąć na siebie obowiązki, za które inni dostają 19 tysięcy zł miesięcznie?" - pyta retorycznie ZNP.
Zdaniem związkowców to jest granda i kpina. "To jest pokazanie nauczycielom, gdzie jest ich miejsce w 'dwudziestej gospodarce świata'. MEN proponuje kolejną reformę, na wdrożenie której nie zapewnia odpowiednich środków, a odpowiedzialność za jej prawidłowe funkcjonowanie przerzuca na barki nauczycieli. I nic dziwnego, że wielu z nas zaczyna się 'gotować'. Bo ile można znosić traktowanie nauczycieli jak darmowej siły roboczej?" - pyta ZNP.