Nie wiadomo, czy trzystumilionowy obywatel USA urodził się na ziemi amerykańskiej, czy może akurat dziś przekroczył granicę. Niekoniecznie legalnie. Może nigdy nie nauczy się angielskiego i będzie mówił tylko po hiszpańsku, jak co siódmy Amerykanin?
Wiadomo jedynie, że co siedem sekund rodzi się w USA dziecko, co 13 sekund jedna osoba umiera, a kandydat na nowego obywatela USA przyjeżdża z zagranicy co 31 sekund. To na podstawie tych liczb amerykańskim statystykom wyszedł dziś wynik trzystu milionów.
Stany Zjednoczone są oficjalnie trzecim najludniejszym krajem świata, po Chinach i Indiach. Tyle tylko, że przeciętnemu Amerykaninowi żyje się dużo lepiej niż Chińczykowi czy Hindusowi. I tak pewnie będzie do 2043 roku, gdy Amerykanów ma być 400 milionów.