Dziennik Gazeta Prawana logo

Moskiewskie reaktory atomowe wyłączone

12 października 2007, 14:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Napromieniowane budynki instytutu, sześć z 12 reaktorów atomowych wyłączonych. Oto efekty pracy placówki badawczej w Moskwie - Instytutu Kurczatowa. Specjaliści uspokajają, że mieszkańcom rosyjskiej stolicy nic nie grozi.

Z trzech reaktorów specjaliści zabierają uran, by w razie pożaru nie doszło do eksplozji. A szefowie instytutu chcą wyłączyć kolejne stosy atomowe. Rosjanie są oszczędni w słowach. Powtarzają standardową formułę, że ślady promieniowania usunęli wyszkoleni ratownicy.

Mieszkańcy Moskwy od lat drżą ze strachu. Bo gdyby z Instytutu Kurczatowa wydostała się radioaktywna chmura, wiatr przeniesie skażenie na miasto. A wtedy dojdzie do niewyobrażalnej tragedii.

Moskwa to jedyna europejska stolica, która w swych granicach ma reaktory atomowe. Ekolodzy już od dawna ostrzegali, że są one w tak złym stanie, że w każdej chwili może dojść do tragedii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj