Jacht wpłynął w specjalne rusztowanie, zanurzone w Renie. Gdy robotnicy już go dobrze umocowali, zaczęły pracować wyciągarki na brzegu. Na lądzie pod dno maszyny podjechała długa naczepa samochodowa.
Ale to był dopiero początek trudnej operacji. Pojawienie się takiego pojazdu na drodze wywoływało niemałe zainteresowanie. Pracownicy firmy przewozowej musieli tymczasem uważać, by podczas manewrów nie uszkodzić ani jachtu, ani by on nie spowodował żadnych szkód.
Gdy show się skończy, kolos tą samą drogą wróci do wody.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
