Mieszkańcy Paryża mogą na własnej skórze sprawdzić, jak to jest być bezdomnym. Ale nie dlatego, że władze chcą eksmitować tysiące, a przez akcję dwóch Francuzów, którzy nad Sekwaną rozstawili specjalne miasteczko namiotowe. Może w nim zamieszkać każdy, kto tylko chce.
Na razie jednak w namiotach mieszkają głównie prawdziwi bezdomni. Bo dla nich to była gratka, by zrezygnować z brudnych noclegowni czy kanałów i przespać się w namiocie. Część Paryżan jednak powoli przekonuje się do spędzenia jednej nocy w śpiworze.
To nie pierwsza akcja Augustine'a i Jeana Legrandów. Dwaj bracia postawili takie miasteczka w Lyonie i Tuluzie. Wszędzie pokazywali normalnym ludziom, jak ciężko być bezdomnym. I że trzeba zrobić wszystko, by jak najszybciej pomóc tym biednym ludziom.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|