Gdy sąd apelacyjny ogłosił wyrok, rodziny zarażonych dzieci, które zebrały się przed budynkiem sądu, szalały z radości. Bo wyrok na bułgarskie pielęgniarki i lekarza z Palestyny
zapadł już dawno. Kiedy libijska prasa nazwała ich mordercami i bestiami.
Obrona już zapowiedziała kolejną apelację do Sądu Najwyższego, a Bułgaria wezwała świat, by pomógł uwolnić pielęgniarki.
To drugi proces w tej sprawie. Już wiosną 2004 roku sąd w Bengazi skazał Bułgarki i Palestyńczyka na karę śmierci, lecz sąd apelacyjny uchylił ten wyrok z powodu uchybień
procesowych.
Jednak w trakcie drugiego procesu sąd odrzucił wnioski obrony o powołanie nowych świadków i nie zgodził się na nową międzynarodową ekspertyzę. Poprzednia mówiła jasno - dzieci były
zarażone wirusem HIV, zanim w szpitalu zaczęli pracować zagraniczni medycy.
Nie wzięto również pod uwagę twierdzeń pielęgniarek, iż były torturowane podczas śledztwa - oskarżeni o stosowanie tortur oficerowie zostali uniewinnieni.
Afera wybuchła w 1998 r. 426 dzieci zostało zarażonych wirusem HIV. Śledczy uznali, że wszystkiemu winne są zagraniczne pielęgniarki i lekarze, którzy pracowali w libijskim szpitalu.
Zatrzymano 23 zagranicznych medyków i 11 Libijczyków. Wkrótce do domu zwolniono 17 obcokrajowców i wszystkich miejscowych.
Za kratami pozostali: Kristiana Wułczewa, Nassia Nenova, Walentina Siropoulo, Wala Cherwieniaszka, Snezana Dimitrova i doktor Ashraf al Hajuj. Prokuratura zażądała dla nich kary śmierci. Sąd
pierwszej instancji wydał taki wyrok, a libijski przywódca Muammar Kadafi oskarżał ich nawet o współpracę z Mossadem i CIA.
Jednak pod naciskiem światowej opinii publicznej sąd wyższej instancji kazał sprawę zacząć na nowo. A Kadafi zapowiedział, że zwolni więźniów, jeśli świat zachodni da Libii 5,7 miliarda
dolarów na leczenie dzieci. I... odda Libii terrorystę, który odsiaduje wyrok za zamach na samolot PanAm nad Lockerbee.
55 milionów na leczenie przekazała Bułgaria, ale terrorysty nie wydano Libii. Dziś sąd apelacyjny podtrzymał wyrok pierwszej instancji. Zagranicznych medyków, którzy za libijskimi kratami
spędzili już prawie 8 lat, czeka pluton egzekucyjny.