Te sensacyjne informacje znajdą się w filmie dokumentalnym "Bin Laden. Słabości polowania na człowieka", przygotowywanym przez dwóch francuskich dziennikarzy. Emmanuel Razavi i Eric de Lavarene mówią w nim wprost: Amerykanie nie chcieli zlikwidować najgroźniejszego terrorysty świata.
"W 2003 i 2004 roku mieliśmy bin Ladena w zasięgu wzroku. Snajper powiedział: <Mam bin Ladena>" - powiedział cytowany w filmie anonimowy francuski komandos. Jednak dowodzący nimi Amerykanie nie wydali pozwolenia na strzał. Na pozwolenie komandosi czekali prawie dwie godziny. Decyzję musiało podjąć amerykańskie dowództwo. A dowództwo wahało się. I tak bin Laden zachował życie.
Za jego głowę Amerykanie wyznaczyli 25 milionów dolarów nagrody. Jest najbardziej poszukiwanym człowiekiem na świecie.
Według filmu, szefa Al-Kaidy udało się namierzyć dwukrotnie w odstępie sześciu miesięcy. Wszystkiemu oficjalnie zaprzecza Ministerstwo Obrony Francji. Autorzy dokumentu twierdzą, że opowieści komandosów są prawdziwe.