Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykanie darowali życie bin Ladenowi

12 października 2007, 14:46
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Francuscy komandosi już dwa razy mieli na muszce przywódcę Al-Kaidy, Osamę bin Ladena. Namierzyli go w Afganistanie. Snajper jednak nie strzelił, ponieważ amerykańscy oficerowie zbyt długo wahali się, czy wydać rozkaz otwarcia ognia.

Te sensacyjne informacje znajdą się w filmie dokumentalnym "Bin Laden. Słabości polowania na człowieka", przygotowywanym przez dwóch francuskich dziennikarzy. Emmanuel Razavi i Eric de Lavarene mówią w nim wprost: Amerykanie nie chcieli zlikwidować najgroźniejszego terrorysty świata.

"W 2003 i 2004 roku mieliśmy bin Ladena w zasięgu wzroku. Snajper powiedział: <Mam bin Ladena>" - powiedział cytowany w filmie anonimowy francuski komandos. Jednak dowodzący nimi Amerykanie nie wydali pozwolenia na strzał. Na pozwolenie komandosi czekali prawie dwie godziny. Decyzję musiało podjąć amerykańskie dowództwo. A dowództwo wahało się. I tak bin Laden zachował życie.

Za jego głowę Amerykanie wyznaczyli 25 milionów dolarów nagrody. Jest najbardziej poszukiwanym człowiekiem na świecie.

Według filmu, szefa Al-Kaidy udało się namierzyć dwukrotnie w odstępie sześciu miesięcy. Wszystkiemu oficjalnie zaprzecza Ministerstwo Obrony Francji. Autorzy dokumentu twierdzą, że opowieści komandosów są prawdziwe.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj