"Skłaniam się ku przekonaniu, że naprawdę potrzeba nam zwiększenia naszych oddziałów - armii, marines" - powiedział prezydent George Bush i nakazał ministrowi obrony Robertowi Gatesowi opracowanie planów zwiększenia liczebności sił zbrojnych.
Stany Zjednoczone mają jedną z największych armii na świecie i co najważniejsze - w pełni zawodową. W siłach zbrojnych służy tam 1,4 miliona żołnierzy oraz 41 tys. funkcjonariuszy Straży Przybrzeżnej.
Żołnierze mają swoje bazy na całym świecie. Od Alaski przez Hawaje, do Portugalii i Islandii. Dysponują najnowocześniejszym sprzętem. Mają najwięcej samolotów, śmigłowców, dużych okrętów bojowych oraz broni atomowej.
W tej chwili najważniejszym zadaniem sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych jest walka z terroryzmem w Afganistanie i Iraku. Na to idzie większość pieniędzy z budżetu.
W zeszłym roku tylko Departament Obrony wydał 474,2 mld dolarów na wojsko. Do tego dochodzą wydatki na broń jądrową - 18 mld dolarów - i inne. Jest to suma największa ze wszystkich krajów na świecie, także w przeliczeniu na jednego żołnierza.