Ledwie zapad zmrok, gdy w oknie Pałacu Apostolskiego pojawił się papież Benedykt XVI. Wzorem Jana Pawła II zapalił świeczkę, symbolizującą pragnienie pokoju na świecie. Plac św. Piotra na kilka chwil spowiła ciemność, przez którą przebijało się światło płomienia.
Ten zwyczaj wprowadził papież Polak w 1981 r. Modlił się wtedy w intencji cierpiących narodów. Także swoich rodaków, którzy od ponad tygodnia przeżywali koszmar stanu wojennego.
Benedykt XVI nie zerwał z tą tradycją. Tuż po godzinie 18 zapalił w oknie w Pałacu Apostolskim świeczkę. Pobłogosławił ją oraz uczestników uroczystości odsłonięcia gigantycznej szopki na placu św. Piotra. Zajmuje 400 metrów kwadratowych. Także i ona to owoc pontyfikatu Jana Pawła II. Staje przed siedzibą papieży od 1982 r.
O północy w bazylice świętego Piotra papież przewodniczyć będzie pasterce, a jutro w południe wygłosi orędzie bożonarodzeniowe do katolików na całym świecie i udzieli błogosławiestwa "urbi et orbi" czyli miastu i światu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|