W Korei Południowej odwiedzanie agencji towarzyskich po suto zakrapianych imprezach sylwestrowych jest swego rodzaju zwyczajem. Panowie chodzą tam najczęściej w towarzystwie swoich kolegów z pracy.
Żeby to ukrócić, rząd w Seulu zobowiązał się każdemu urzędnikowi który zrezygnuje z usług pań lekkiego prowadzenia, wypłacić specjalną premię pieniężną.
Anonimowy urzędnik ministerstwa przyznał w rozmowie z dziennikarzem dziennika "Korean Times", że zwyczaj nadużywania alkoholu i korzystania z usług prostytutek z okazji Nowego Roku "jest trudnym do przezwyciężenia rytuałem".