267 osób zginęło, a 160 zostało rannych w wybuchu ropociągu w okolicach Lagos w Nigerii - podał Czerwony Krzyż. Wcześniej informowano nawet o 500 zabitych. Do eksplozji doszło przed południem.
"To gęsto zaludniona okolica. Mówimy o setkach zabitych. Sześćdziesięciu ludzi ewakuowano do szpitala z poważnymi oparzeniami" - powiedział przedstawiciel Czerwonego Krzyża, Abiodun Orebiyi.
Do wybuchu doszło po tym, jak okoliczni mieszkańcy próbowali czerpać paliwo z przewierconego wcześniej przez złodziei ropociągu. Zwłoki są tak zdeformowane, że nie da się ich rozpoznać.
W podobnych wypadkach w Nigerii giną rocznie setki ludzi. W maju w eksplozji ropociągu pod Lagos spaliło się 150 osób, a w 1998 roku - ponad 1000.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|