Rozjuszony bawół wydostał się z zagrody w rzeźni, gdzie czekał na ubój. Wpadł na salę weselną i zaatakował ludzi, wywołując panikę wśród gości. Trzeba było ponad dwudziestu policjantów, by zapędzić szalejące zwierzę w kąt sali. Tam zostało zastrzelone.