Po Garcię przyszli milicjanci, by zaprowadzić go do sądu. Bo mężczyzna był w areszcie domowym po wpłaceniu kaucji. Jednak biznesmen był sprytniejszy od stróżów prawa. Zamknął ich w mieszkaniu i czmychnął. Milicja go szuka, bo Garcia, choć to rodowity Rosjanin, ma także hiszpański paszport. I władze boją się, że mógłby się schronić w hiszpańskiej ambasadzie.
Garcia był podejrzany o oszustwa podatkowe. Według prokuratora pomagał Michaiłowi Chodorkowskiemu wyłudzić 13 miliardów dolarów z kont rosyjskiej firmy paliwowej "Jukos". Jedno jest pewne, na tej ucieczce najbardziej chyba ucierpi Chodorkowski. Bo skoro uciekają jego wspólnicy, to on też wyjdzie na winnego. I jest niewykluczone, że najbliższe miesięce spędzi w izolatce. Bo milicja może się obawiać, że on też chce uciec.