Debatę o grach zaczęli Niemcy. Morderca, który w listopadzie zeszłego roku strzelał do uczniów w szkole w Emsdetten, był nałogowym graczem. Dlatego urzędnicy wyciągnęli wnioski z tej tragedii i uznali, że gry to zło, które tylko uczą mordować.
Czy jednak zakaz sprzedaży wyjątkowo brutalnych gier faktycznie spełni swoje zadanie? Niekoniecznie. Bo gracze zawsze mogą kupić program w jednym z internetowych sklepów spoza Unii Europejskiej. Albo po prostu ściągnąć nielegalną kopię z sieci. I wtedy prawo będzie bezsilne.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
