Według duchownego Michaiła Dudko, tegoroczną nadzwyczaj ciepłą i bezśnieżną zimę można porównać do takich anomalii pogodowych, jak długotrwała susza czy deszcze. A takie zawirowania prowadzą do katastrofy w rolnictwie. "Możliwe byłoby więc analogiczne do odprawianych w takich okolicznościach nabożeństwo w intencji śniegu" - powiedział duchowny.

O potrzebie modlitw o śnieg nie jest jednak przekonany inny przedstawiciel Patriarchatu Moskiewskiego, Wsiewołod Czaplin. Tłumaczy, że nie jest to problem religijny. "Ocieplenie jest okazją dla całej ludzkości, by przemyślała, jak uregulować procesy gospodarcze tak, by chronić ekologię planety" - powiedział duchowny.