Wśród muzułmanów idą w ruch naostrzone sztylety i żelazne łańcuchy. Ludzie biczują się i kaleczą ku czci zmarłego w 680 r. n.e. wnuka proroka Mahometa. Ulicami islamskich krajów płyną strumienie krwi. Trwa święto Aszura.
Tysiące zakrwawionych i wyjących z bólu młodych mężczyzn, a nawet chłopców - tak wyglądają przez kilka ostatnich dni miasta Iraku, Pakistanu, Iranu, Arabii Saudyjskiej i Libanu. To tu, corocznie, odbywa się krwawe i brutalne święto Aszura. Jej patron Imam Husajn - zabity ponad 1000 lat temu wnuk proroka Mahometa - stał się synonimem walki i sprawiedliwości.
Z tej okazji na ulice wylegają tysiące pielgrzymów, którzy uzbrojeni w noże i ciężkie żelazne łańcuchy kaleczą się. Do obchodów przygotowują się handlarze wszelkiego rodzaju noży i... lekarze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|