"Jesteśmy gościnni, ale... imigranci nie mogą kamienować kobiet, oblewać ich twarzy kwasem, podpalać ani kaleczyć ich narządów rodnych" - napisała na swojej stronie internetowej rada miasta Herouxville w zdominowanym przez francuskojęzycznych Kanadyjczyków Quebecu. "Jeżeli ci to nie odpowiada, nie przyjeżdżaj" - dodają.
"To nie tak, że nasza społeczność nie życzy sobie obecności imigrantów, ale chcemy, by się mogli wpasować. Stąd takie, a nie inne prawa"- mówią przedstawiciele władz
miasta.
Sprawa miasteczka stała się na tyle głośna, że głos zabrał premier Quebecu, Jean Charest. "W naszym regionie mieszkają bardzo tolerancyjni ludzie, a decyzje podejmowane przez władze
Herouxville są pojedynczym wypadkiem" - wyjaśniał.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl