Minister Peter Szijjarto mówił podczas zebrania z mieszkańcami Nagykata o tym, dlaczego Ukraina powinna pozostać poza Unią Europejską. W pewnym momencie stwierdził jednak, że to "Węgry muszą pozostać poza Unią Europejską". Wszyscy wiedzą, że jeśli wygramy, tak właśnie będzie – dodał.

"Freudowskie przejęzyczenie czy powyborczy plan?

"Freudowskie przejęzyczenie czy powyborczy plan?" – zapytał w poniedziałek artykule opisującym sprawę portal Daily News Hungary. Zauważył, że prawdopodobne przejęzyczenie Szijjarto nie wywołało oburzenia ani wśród publiczności, ani wśród polityków obecnych na scenie. Nie zostało także sprostowane.

Reklama

Magyar: Szijjarto wygadał się co do planu swojego obozu

Słowa szefa węgierskiej dyplomacji skomentował przewodniczący Tiszy Peter Magyar. "Peter Szijjarto, dumny odbiorca Orderu Przyjaźni, osobiście przyznanego mu przez rosyjskiego ministra spraw zagranicznych, wygadał się, że jego zdaniem Węgry powinny być poza Unią Europejską" – napisał na X lider węgierskiej opozycji.

"Miejsce Węgier jest w Europie. Kropka. W Unii Europejskiej i w NATO. My, Węgrzy, nie chcemy wyobrażać sobie Węgier poza Unią. Tylko ktoś, kto nie zna kraju, mógłby powiedzieć coś w stylu: Trzymajcie Węgry poza UE" – dodał Magyar. "Za 13 dni wracamy do domu, do Europy" – zapowiedział w odniesieniu do daty wyborów parlamentarnych.

Reklama

W zeszłym tygodniu Janos Lazar, węgierski minister budownictwa i transportu oraz jeden z liderów Fideszu premiera Viktora Orbana, zasugerował powyborczą koalicję ze skrajnie prawicowym ugrupowaniem Mi Hazank, które otwarcie opowiada się za opuszczeniem Wspólnoty.

Tylko nieco ponad połowa Węgrów za pozostaniem w UE

Badanie Eurobarometru opublikowane w lutym tego roku wykazało, że 55 proc. Węgrów popiera członkostwo w UE – poniżej średniej unijnej wynoszącej 62 proc. Około 46 proc. ma pozytywną opinię o UE, w porównaniu z 49 proc. w całej Wspólnocie.

Wybory parlamentarne na Węgrzech

Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. TISZA wyprzedza Fidesz w większości niezależnych sondaży. W marcowym badaniu firmy Median partia ta uzyskała 23-punktową przewagę wśród zdecydowanych wyborców. Sondaże ośrodków powiązanych z rządem wskazują z kolei na kilkuprocentową przewagę Fideszu.