71-letni Gawronski szedł w kierunku swojego skutera. Założył kask. I nie zauważył, że na studzience nie ma pokrywy. Wpadł do środka. Na szczęście nie stracił przytomności. Z kanału wydostał się o własnych siłach. Od razu trafił do szpitala, ale okazało się, że nic groźnego mu się nie stało. Były rzecznik pierwszego rządu Silvio Berlusconiego jest tylko lekko potłuczony.
Teraz firma wodociągowa przeprasza. Bo dziurawej studzienki miał pilnować robotnik. Temu chyba jednak znudziło się stanie przy otworze i ostrzeganie ludzi. I poszedł w nieznanym kierunku.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
