Dziennik Gazeta Prawana logo

Dwa wielkie statki zderzyły się na Atlantyku

12 października 2007, 15:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Niby tyle miejsca, ale o kraksę nietrudno. Na Atlantyku zderzyły się dwa wielkie statki. Załogi tak zajadle kłóciły się, czy wolno tam łowić wieloryby, że nie zauważyły, kiedy okręty na siebie napłynęły.

Takiej kraksy na oceanie nie było dawno. Nie zawiniła podwodna skała czy sztorm. Ani nawet awaria silnika. Po prostu statki - jeden należący do japońskich wielorybników, a drugi do ekologów - staranowały się wzajemnie, bo załogi zajęte były... awanturą.

Wojna ekologów z polującymi na walenie trwa na Atlantyku od ponad 20 lat. Bo tyle właśnie obowiązuje zakaz połowu wielorybów. Wprowadzono go, bo te ssaki zagrożone są wyginięciem. Ekolodzy dobrze o tym wiedzą, dlatego zażarcie bronią ich przed myśliwymi.

Walczą tym bardziej, że poławiacze mają sposób na obejście przepisów. Łowią walenie pod przykrywką badań naukowych. Tyle że mięso traktowane jest po takich badaniach jako produkt uboczny, czyli bezkarnie można sprzedawać je np. restauracjom. I to jest główny zysk wielorybników.

W końcu na Atlantyku zaczęła się mała wojna. Najpierw obrońcy środowiska oblali kwasem pokład statku japońskich myśliwych. Ci nie przerwali polowania. Ekolodzy zaczęli więc wypuszczać w ich kierunku race i rzucać liny, jakby przygotowywali się do abordażu (piraci sczepiali statki po to, by przeskoczyć na pokład atakowanego).

Wywiązała się wielka awantura. Obie strony nawet nie zauważyły, kiedy kolosy się ze sobą zderzyły. Dopiero wielki huk ocucił nieco załogi. Nikomu nic się nie stało, ale w jednym statku powstała kilkudziesięciocentymetrowa szczelina. W drugim popsuła się śruba napędowa. W efekcie ani jedni, ani drudzy nie byli w stanie o własnych siłach dopłynąć do brzegu i musieli wzywać pomoc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj