Rosjanie oskarżają unijnych przewoźników, że samoloty zmieniają wyznaczoną wysokość lotu lub wlatują do zakazanych stref. A to dlatego, że ich załogi nie podporządkowują się prawu, a piloci są źle wyszkoleni.
Rosaeronawigacja, czyli Federalna Służba Aeronawigacyjna, pytana o to, które kraje będą na czarnej liście, milczy. Ale po zakazie importu mięsa wydaje się jasne, że zarzuty mogą być kierowane w stronę Polski. Jednak LOT nie boi się rosyjskich pogróżek.
"Nie sądzę, że rosyjski zakaz będzie dotyczył naszych samolotów, nie łamaliśmy rosyjskich przepisów nawigacyjnych" - usłyszał dziennik.pl w biurze prasowym polskich linii.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
