Mężczyzna, którego nazwiska policja kanadyjska nie chciała ujawnić, został uratowany przez pracowników elektrowni. Jeden z dyżurnych tuż przed 5 rano usłyszał wołania o pomoc, włączył dodatkowe oświetlenie i dostrzegł skulonego mężczyznę, kurczowo trzymającego się elementu konstrukcyjnego tamy. Szybko podniósł blokadę, osłabiając nurt wody, i rzucił się na pomoc.
Wyziębionym mężczyzną najpierw zajęli się kanadyjscy lekarze. Potem trafił w mniej czułe ręce stróżów prawa.