Dziennik Gazeta Prawana logo

Bartoszewski punktuje wyjazd prezydenta Nawrockiego do USA. "Uzysk nikły"

30 marca 2026, 19:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Władysław Teofil Bartoszewski
Władysław Teofil Bartoszewski/PAP
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego na konferencji CPAC w USA wzbudziła spore emocje. Władysław Teofil Bartoszewski, wiceminister spraw zagranicznych, skomentował ją na antenie Radia ZET. Choć pochwalił samo wystąpienie głowy państwa, to całą podróż uznał za mało skuteczną.

Władysław Teofil Bartoszewski docenił słowa, które Karol Nawrocki wypowiedział podczas konferencji CPAC. Wiceminister nazwał wystąpienie prezydenta "dobrym, pro-NATO-wskim i antyrosyjskim".

Pojawił się jednak problem z odbiorcami tych słów. Bartoszewski zauważył, że inni uczestnicy konferencji w kuluarach otwarcie mówili o konieczności wyjścia z NATO. Według wiceministra, pro-zachodnie przesłanie polskiego prezydenta w takim środowisku po prostu nie mogło być skuteczne.

Nawrocki nie spotkał się z Trumpem

Głównym zarzutem MSZ wobec wizyty jest brak rozmów z najważniejszymi politykami USA. Karol Nawrocki nie spotkał się z prezydentem Donaldem Trumpem, wiceprezydentem J.D. Vancem, sekretarzem stanu Marco Rubio.

Bartoszewski podkreślił, że zazwyczaj wizyty prezydenta w Stanach Zjednoczonych owocują spotkaniami z urzędnikami najwyższego szczebla. Tym razem tak się nie stało. Co więcej, Donald Trump zupełnie zignorował konferencję i w tym czasie grał w golfa. Uzysk tej wizyty jest nikły – podsumował w Radiu ZET wiceminister.

CPAC traci na znaczeniu

Zdaniem Bartoszewskiego, konferencja CPAC nie jest już tym samym prestiżowym wydarzeniem, co dawniej. Obecnie ma dużą konkurencję w postaci czterech innych, ważniejszych zjazdów konserwatywnych.

Choć Karol Nawrocki był "gwiazdą" i głównym gościem tegorocznej edycji, wiceminister uważa, że to jedynie dowód na spadek rangi wydarzenia. Gdy stało się jasne, że Trumpa nie będzie na miejscu, Pałac Prezydencki powinien – zdaniem Bartoszewskiego – odwołać wizytę, by uniknąć wizerunkowych strat.

Relacje na linii MSZ – Pałac Prezydencki

Wiceminister wyjaśnił też, jak wygląda współpraca resortu z głową państwa przed takimi wyjazdami. MSZ zawsze przygotowuje prezydentowi materiały merytoryczne (tzw. tezy), niezależnie od tego, czy popiera daną podróż. Bartoszewski przypomniał jednak sytuacje, w których MSZ mówiło "nie". Przykładem była wizyta u Viktora Orbana, którą resort uznał za szkodliwą. W przypadku CPAC wiceminister przyznał, że prezydent ma prawo jeździć na konferencje, które sam wybierze, ale skuteczność takich działań pozostaje pod znakiem zapytania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj