Tak, jak uczestnicy podobnych programów na świecie, przez ostatnie cztery miesiące Shada żyła audycją. A razem z nią Irakijczycy. Występ przykuł ich do ekranów, wielu kupiło nawet generatory prądu - byle tylko móc ją oglądać. I wszyscy głosowali na nią przez telefon.

Udało się. Shada Hasood wygrała. "Tak bardzo chcę podziękować wszystkim Irakijczykom za ich głosy i miłość, którą tak dobrze czuję" - mówiła przed ogłoszeniem werdyktu. Shada zdołała już udowodnić, że jest charyzmatyczną i utalentowaną piosenkarką. Wspierali ją zarówno sunnici jak i szyici. Wszyscy stawiali na dziewczynę.

"To jest Irak, jeden kraj, jeden naród" - komentuje iracka poetka Amal Jabbouri. "Kraj nie dzieli się na sunnitów i szyitów" - dodaje. Tak właśnie było tej nocy, gdy Shada wygrała. Irak oszalał.