Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemiecka prasa: Radew uważa, że Ukraina jest skazana na porażkę, ale nie będzie wadził UE

dzisiaj, 07:05
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Rumen Radew
Rumen Radew/PAP Archiwalny
Niemiecka prasa uważa, że Rumen Radew jest, pomimo słabości do Rosji, bardziej pragmatykiem niż ideologiem i choć uważa, że Ukraina jest skazana na porażkę, to nie będzie blokował pomocy Unii Europejskiej dla Kijowa. Komentatorzy są ponadto zdania, że przyszły premier Bułgarii może z pomocą sił proeuropejskich zreformować bułgarski wymiar sprawiedliwości.

"Postępowa Partia byłego prezydenta Rumena Radewa odniosła zaskakująco wyraźny sukces. Pozwala to mieć nadzieję na konieczną reformę wymiaru sprawiedliwości. Mankamentem jest jego sympatia do Rosji" – pisze we wtorek "Sueddeutsche Zeitung".

Niemiecka prasa: Radew wygrał dzięki obietnicy likwidacji "oligarchii"

Tak wyraźne zwycięstwo Radewa pokazuje, że jego kampania trafiła w sedno w kraju "zmęczonym korupcją i układami". Obietnica likwidacji "oligarchii" i przywrócenia stabilizacji zmobilizowała zrezygnowanych wyborców. Upadek konserwatywnego GERB i postkomunistycznej BSP pokazał, że obywatele nie mają zaufania do partii mających ugruntowaną pozycję w kraju. "Nie wiadomo, czy były głównodowodzący siłami powietrznymi spełni nadzieje, ale jego szanse nie są złe" – ocenia "SZ".

Zdaniem gazety Radew może liczyć na poparcie proeuropejskiego sojuszu PP-DB w działaniach zmierzających do reformy wymiaru sprawiedliwości i Najwyższej Rady Sądowniczej. Postępowa Partia i PP-DB mogą stworzyć w parlamencie potrzebną większość dwóch trzecich.

Niemiecka prasa: Radew uważa, że Ukraina jest skazana na porażkę, ale nie będzie wadził UE

"Z punktu widzenia UE są powody do ostrożnego optymizmu, jeśli chodzi o odrobienie lekcji w dziedzinie praworządności" – czytamy w "SZ". Komentator zaznaczył, że niepokój wzbudza "bliskie Kremlowi" stanowisko Radewa wobec Rosji. Bułgarski polityk uważa, że Krym jest rosyjski, a wspieranie Ukrainy skazane jest na porażkę. Radew zastrzegł jednak, że nie będzie za pomocą weta blokował europejskiej pomocy dla Kijowa. W innych sprawach też kieruje się raczej pragmatyzmem niż ideologią.

Bruksela liczy na to, że Bułgaria będzie "trudnym ale konstruktywnym" partnerem, a Radew nie stanie się "nowym Viktorem Orbanem" – czytamy w konkluzji komentarza w "Sueddeutsche Zeitung".

Niemiecka prasa: Radew nie jest nowym Orbanem, te obawy są przesadzone

Radew nie jest nowym Orbanem – pisze z kolei "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Niechęć Radewa do jednoznacznego potępienia agresji Rosji przeciwko Ukrainie wywołała obawy, że może przejąć rolę Orbana w UE. "Te obawy okazały się przesadzone" – oceniła gazeta. Zwycięzcy wyborów w Bułgarii daleko jest do większości dwóch trzecich w parlamencie, dzięki której Orban mógł radykalnie przebudować państwo. Radew nie ma społecznego mandatu do prowadzenia polityki blokującej à la Orban – czytamy w "FAZ".

Bułgarzy od dawien dawna "poszukują zbawcy", a przy urnach wyborczych są "otwarci na nieortodoksyjne decyzje" – pisze "Tageszeitung". Po ośmiu wyborach w ciągu pięciu lat wyborcy chcieli położyć kres permanentnemu politycznemu kryzysowi. Radew wydaje się być właściwym człowiekiem. Korupcja jest w najbiedniejszym kraju UE dokuczliwym tematem. Radew jest pod tym względem, w przeciwieństwie do długoletniego premiera Bojko Borisowa, poza wszelkim podejrzeniem – podkreśla "Tageszeitung".

Słabość do Rosji, którą demonstrował także w kampanii wyborczej, też przyczyniła się do jego sukcesu. Jednoznaczne odrzucenie pomocy wojskowej dla Ukrainy oraz powtarzane bez ustanku ostrzeżenie przed wciągnięciem Bułgarii do wojny padło na podatny grunt – komentuje "Tageszeitung".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj